dzisiaj chyba taki dzień, który drąży we mnie odrobinę żalu..
za to że muszę być tu gdzie jestem, że zamiast cieszyć się życiem, maleństwem, borykać się z codziennymi problemami i radościami…
ja muszę być tu..
czekać w kolejce na pie…..ą kawę, która smakuje coraz gorzej, trudniej…
dlaczego tak to jest…?!
dlaczego akurat ja?!

najgorsze jest to, że tak na co dzień – to ja w jakiś sposób się cieszę, że to ja a nie nikt z mi bliskich..
i ta moja radość przepycha się czasami z tym poczuciem niesprawiedliwości..
i tak walczy.. walczy i musi wygrać..
bo ja nie lubię narzekać i nie chcę…
szukam jak opętana małych drobnych rzeczy byle tylko łapać więcej sił.. więcej uśmiechu..
szukam spokoju.. tego o którym zawsze marzyłam.. o spokojnym rodzinnym życiu, z codziennymi problemami, radościami, smutkami.

zawsze lubiłam i nadal lubię przeglądać różne blogi..
jak byłam w ciąży dużo było tych o macierzyństwie, o tym jak sobie radzić, jak dbać, jak nie zwariować..
byłam w o tyle gorszej sytuacji.. że często byłam sama z małą i czasami dobrze było poczytać jak to można sielankowo żyć, cieszyć się wszystkim co nas otacza..
to dobre jest.. bo pokazuje, że nie ma co szukać problemów na siłę..że może być naprawdę super..
i tak jakoś bardzo chciałam dążyć do tego, aby naprawdę selekcjonować to co ważne, od tego co totalnie bezsensowne..
Miałam świadomość, że to nie takie proste bo każdy ma inaczej.. nie da się wpaść w ramy czyjegoś życia – choćby było najbardziej idealne i godne naśladowania..
i przyszedł taki moment, że wszystko gdzieś tam uciekło..
naprawdę..
blogi – jak istniały, tak istnieją..
widzę dalej sielankowe opowieści o życiu, o dzieciakach.. aczkolwiek chyba mniej się w nie zatapiam niż wcześniej..
to nie przez to że zazdroszczę, czy coś.. życzę każdemu z osobna tego by ich spokój trwał jak najdłużej..
bo to dobrze.. jak jest spokój..
to nic, że u mnie jest tak inaczej.. i zakładam, że takiego beztroskiego spokoju nigdy już nie będzie..
u mnie po prostu jest inaczej..
i tak już zostanie..a moja w tym głowa, aby tą naszą wyjątkowość zachować..
bo u nas jest inaczej..
czy gorzej?… nie..
nie gorzej
zupełnie inaczej…
z ogromną wiedzą na temat kruchości życia, ulotności chwil.. z ogromnymi pokładami miłości i wsparcia:-)

Więc jak tu mieć żal..
zamiast się na żalach skupiać, trzeba znowu z podniesioną głową do kawy zasiadać..
i walczyć..
walczyć z uśmiechem na ustach.. bo żaden wróg nie lubi jak mu się przeciwnik w twarz śmieje:-)

Ta strona używa ciasteczek. Więcej informacji.

Ciasteczko (formalnie HTTP Cookie, w skrócie ang. cookie, tłumaczone czasem jako plik cookie) – mały fragment tekstu, który serwis internetowy wysyła do przeglądarki i który przeglądarka wysyła z powrotem przy następnych wejściach na witrynę. Używane jest głównie do utrzymywania sesji np. poprzez wygenerowanie i odesłanie tymczasowego identyfikatora po logowaniu. Może być jednak wykorzystywane szerzej poprzez zapamiętanie dowolnych danych, które można zakodować jako ciąg znaków. Dzięki temu użytkownik nie musi wpisywać tych samych informacji za każdym razem, gdy powróci na tę stronę lub przejdzie z jednej strony na inną.


Źródło: wikipedia.org


Więcej informacji: http://pl.wikipedia.org/wiki/HTTP_cookie

Zamknij