Od jakiegoś czasu żyję już zbliżającymi się świętami..

tak.. ja tak mam..
Kocham te Święta i nic na to nie poradzę::-)
Już kiedyś pisałam, że jest to dla mnie magiczny i wyjątkowy czas..
Zdarza mi się bardzo wcześnie słuchać radia świątecznego (przez co wiele razy słyszałam, że pokręcona jestem, ale co tam).

Lubie.
Kocham.
Działa na mnie ten czas jak nic innego na świecie..
Tak mam i daje mi to przeogromną siłę!

Wczoraj zasiadłam z córą swą do pisania pięknego listu.
Listu do Pana Mikołaja..
Próbowałam ją zachęcić, aby coś narysowała.. co chciałaby dostać, ale ona stwierdziła, że będzie mówić a ja mam zapisywać.
Ok.. pomyślałam tylko że pewnie dużo pisania będzie i szybciej było by narysować – ale co tam.. zrobię jak chce.

i tym pięknym sposobem, to moje małe szczęście strasznie mnie zaskoczyło..
List, jak to list, rozpoczął się od słów .. „Kochany Panie Mikołaju…”

tyle że dalej było inaczej niż zwykle..
zaczęłyśmy od obietnic..
że będę grzeczna,
że będę dbać o zabawki,
że nie będę płakać w przedszkolu,
że będę się bawić (i tu cała lista.. z imienia każdy)
że będę sprzątać w pokoju…
itd..

ok..
wypisywałam grzecznie jak mi nakazano po czym usłyszałam .. ok .. wystarczy:-)
pomyślałam… o teraz się zacznie.. .:-))))))

no to piszemy..
Kochany Panie Mikołaju ..proszę przynieś mi …

1) czekoladkę.

i tyle.
i już.

no to ja pytam może to, może to..
i słyszę – NIE.

tylko czekoladkę.

hmm..
i tyle .. podpisała.. podziękowała za pomoc..
i już.

A ja siedziałam i nie bardzo mogłam zakumać dlaczego tak.
Bo przecież kilka dni temu, przeglądając gazetki reklamowe chciała i to, i to, i to..
Wszystko.
A dzisiaj nic. Czekoladka wystarczy.

Bo w sumie czego nam tak naprawdę potrzeba?!
Siedzę sobie teraz w ciepłym miejscu.. siedzę przy stole (może nie najnowszym, ale jednak:-)
w pokoju obok śpią moi najbliżsi..
Są zdrowi..
Ja czuję się ok..
i czego chcieć więcej?!!??
Ciężki był ten rok dla nas.. ciężki i wymagający ogromnego zaparcia.
Ale dało się. Na chwilę obecną można powiedzieć że się udało i już.
Co będzie dalej..
Kto to wie?!?

I może lepiej że nikt nie wie.

dlatego…
Kochany Panie Mikołaju
.. daj nam proszę ten spokój, o który tak ciężko w dzisiejszym świecie.
.. pozwól każdego dnia wstawać skoro świt, aby zmierzyć się z problemami i zadaniami dnia codziennego.
.. nie zrzucaj na nas póki co nic więcej, abyśmy mogli na chwilę chociaż złapać oddech.
.. kieruj nami tak, abyśmy częściej patrzyli na drugiego człowieka.
.. abyśmy chociaż kilka razy w roku, tak bezinteresownie, wywołali uśmiech na twarzy kogoś obok.
.. abyśmy pomagali nie licząc na nic w zamian..
.. i abyśmy mieli czas .. zwłaszcza dla siebie nawzajem.

tylko tyle i aż tyle.
Kochany Panie Mikołaju.. byłam grzeczna..
nie zapominaj o nas:-)

Ta strona używa ciasteczek. Więcej informacji.

Ciasteczko (formalnie HTTP Cookie, w skrócie ang. cookie, tłumaczone czasem jako plik cookie) – mały fragment tekstu, który serwis internetowy wysyła do przeglądarki i który przeglądarka wysyła z powrotem przy następnych wejściach na witrynę. Używane jest głównie do utrzymywania sesji np. poprzez wygenerowanie i odesłanie tymczasowego identyfikatora po logowaniu. Może być jednak wykorzystywane szerzej poprzez zapamiętanie dowolnych danych, które można zakodować jako ciąg znaków. Dzięki temu użytkownik nie musi wpisywać tych samych informacji za każdym razem, gdy powróci na tę stronę lub przejdzie z jednej strony na inną.


Źródło: wikipedia.org


Więcej informacji: http://pl.wikipedia.org/wiki/HTTP_cookie

Zamknij